Mabo, czyli człowiek który zmienił Australię…

W Australii świętujemy właśnie bardzo ważną rocznicę – 3 czerwca minęło 20 lat od momentu, kiedy australijski Sąd Najwyższy podjął po raz pierwszy decyzję przyznającą prawo własnościowe do ziemi rdzennemu mieszkańcowi Australii – Eddiemu Koiki Mabo. Niestety sam nie doczekał tego niezwykłego, ze względów osobistych jak i historycznych, wyroku, gdyż umarł kilka miesięcy wcześniej.

Do tej pory prawo australijskie działało wedle założenia, że zanim przybyli na tutejszy ląd biali, była to ziemia niczyja tzw. terra nullius, pustynia, pustka. Dlatego ląd automatycznie został własnością korony brytyjskiej, czyniąc z niej jedynego i pierwszego właściciela. Łatwo sobie wyobrazić jak przełomowa była decyzja „Mabo” (tak do dziś ze względu na swoją bezprecedensowość określa się ten przypadek) podjęta po ponad 200 latach nieprzyznawania żadnego prawa do ziemi pierwotnym jej mieszkańcom – którzy żyli na niej od 40 000 lat. Decyzja ta nie zmieniła bynajmniej prawa regulującego dotychczasowe stosunki własnościowe w Australii, lecz odnosiła się do tego jednego przypadku. Nie była także momentem pojednania, lecz w odpowiedzi wywołała wrogą kampanię, „uświadamiającą” jak zmieni się teraz życie każdego białego, który straci swój dom i ogródek.

Pojednanie nie udało się też trzy lata później, w rocznicę śmierci Mabo, którą uczczono odsłonięciem tablicy pamiątkowej z jego wizerunkiem, umieszczonej na grobie bohatera w Townsville. Uroczystości tej, która zgodnie z tradycją kończyła okres żałoby, towarzyszyła wielka oprawa, z udziałem rodziny, gości i mediów. Kolejnego dnia w tym samym miejscu znowu były media… Tablica została zdewastowana, a podobizna Mabo wyrwana. Najbliżsi, chociaż mieszkali w Townsville, zmuszeni byli podjąć decyzję o powrocie ciała Mabo, do jego ziemi…

Mabo pochodził z położonych na północno-wschodnim wybrzeżu Australii Wysp Torres Strait Islands. Jak wszyscy inni nie-biali mieszkańcy Australii, pozbawiony był możliwości edukacji. Na początku lat 70-tych pracował jako ogrodnik na uniwersytecie w Townsville (o ironio na James Cook University). Tam też został zaproszony do przeprowadzenia prelekcji na temat kultury Torres Strait Islands. Opowiadając o niej mówił też o ziemi przodków, która w jego przekonaniu była ich własnością. I wtedy właśnie dowiedział się, że jest zupełnie inaczej, że nie obowiązuje wielowiekowa tradycji przekazywania ziemi z ojca na syna, jaką kultywowano wedle prawa Malo, które było najwyższą zasadą także dla niego samego. Mabo nie mógł uwierzyć, że jedynym posiadaczem ziemi jest korona brytyjska… To był początek jego walki o prawo do lądu, która przeistoczyła się w ruch polityczny.

Obchody w stolicy:
(córka Mabo):

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s