Drugie śniadanie z delfinami

Następny przystanek to Półwysep Peron, którego jedną z największych turystycznych atrakcji jest niewielka miejscowość wypoczynkowa położona tuż nad oceanem Monkey Mia. Codziennie o 7:45 rano odbywa się tu karmienie delfinów. Niektóre z nich przypływają na rybne śniadanie nieprzerwanie od wielu lat. Dlatego każdy z delfinów ma nie tylko swoje imię, ale i swoją tożsamość. Na tablicy informacyjnej można znaleźć historię życia każdego z nich, łącznie z wzajemnymi relacjami pokrewieństwa. Tym, po czym najłatwiej rozpoznać każdego delfina jest płetwa, odzwierciedlająca trudny życia każdego z waleni. Karmienie ma stanowić jedynie dopełnienie codziennej diety ssaków, aby nie zakłócić ich niezależności.

Nam nie udało się dojechać na śniadanie z delfinami, chociaż właściwie to nie spieszyliśmy się na nie, leniwiąc się nieco rano na plaży przy campingu gdzie nocowaliśmy (Nanga Bay). Brak determinacji wynikał także z tego, że na pokazową konsumpcję przychodzą ponoć każdego dnia tłumy, niezależnie od komercyjnego charakteru wydarzenia. Aby dotrzeć Monkey Mia trzeba przejechać rogatki, po wcześniejszym zapłaceniu niesymbolicznej opłaty

To czy, w ciągu dnia odbywać się będzie jeszcze kolejne karmienie zależy wyłącznie od… delfinów. Przy wjeździe zostaliśmy poinstruowani, że należy być czujnym i obserwować, czy inni ludzie nie biegną w stronę plaży… Rzeczywiście poruszenie nastąpiło już po chwili i załapaliśmy się na kolejne ucztowanie. Z jakichś powodów żadne z nas nie zostało wybrane do karmienia…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s