Brumm, brumm do Broome

W podróży przemieszczanie wpisane jest w część przygody. Czasem jest to przyjemność sama w sobie, innym razem konieczność. I tak też chyba można zaklasyfikować drogę z Karijini do Broome. Monotonna – jak na australijskie warunki – trasa, wyróżnia się jedynie natężonym występowaniem zdechłych krów na poboczach. Prawdziwe studium rozkładu. Jedyną atrakcją po drodze jest ogromna, bo 220 km, 80- Mile Beach. Lśniąca, jasna i pełna wzorów.

Znów wpadamy więc w tryb plażowania, co umożliwia nam na kolejnym etapie Broome. O wizycie w miasteczku wspominałam już wcześniej na blogu w kontekście przeglądu samochodu. Przegląd przeszedł pomyślnie i ograniczył się do czynności rutynowych. Czekając na odbiór auta zaszywamy się rzecz jasna na plaży miejskiej. Po odbiorze auta wybieramy się na kolejną plażę położoną w ramach miasta – Cable Beach. Takie właśnie jest Broome. Tu wysiaduje się na plażach, leży w cieniu palmy i popija mrożoną kawę. Bo na wszystko inne jest za gorąco. No można jeszcze ewentualnie oglądać/kupować perły na jednej z tutejszych farm, a wieczorem wybrać się na kolację, do którejś z azjatyckich restauracji, przypominających o wielokulturowych korzeniach miasta. Powstanie Broome, w drugiej połowie XIX wieku, związane było właśnie z rozwojem przemysłu perłowego, przyciągając do pracy wielu zamorskich przybyszy, wśród których dominowali Japończycy i Chińczycy.

Można spierać się o to, czy Broome to najpiękniejszy kurort wakacyjny w Australii (jak reklamują Broome niektóre biura), ale faktem jest, że to miejsce stało się już kultowe wśród australijskich i zagranicznych turystów. Ma w sobie jakiś magnes, który według mnie może mieć jakiś związek z tym, że to dość nieaustralijskie miejsce.

Reklamy

2 thoughts on “Brumm, brumm do Broome

  1. Zastanawiam sie ile trzeba cierpliwosci i krokow zeby wkoncu zanurzyc sie po pachy 🙂 O, a to 4 zdjecie przypomnina mi nieco okladke Metronomy – English Riviera 🙂 byli w tym roku na Offie, ale szymo nie mogl spac i trza bylo zwijac sie z tej riviery 🙂 Z tej waszej nic by mnie nie ruszylo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s