„Kraj wielkich nadziei i widma przeszłości”

No i nadal namawiam do czytania książek Diane Armstrong. Obcowanie z twórczością tej australijskiej pisarki było dla mnie, poza kontaktem z dobrą literaturą, także okazją spojrzenia na Polskę z zupełnie innej perspektywy – dystansu, wywołanego nie tylko odległością geograficzną.

Jej twórczość wpisuje się także w znacznie szerszy nurt literatury twórców o polskich korzeniach lub związanych z Polską przez swoich przodków, wielu z nich żydowskiego pochodzenia. To, ilu australijskich pisarzy wpisuje się w te kategorie, bardzo dobrze uświadamia nam wielokulturowe oblicze dzisiejszej Australii, a także przypomina o Polsce, której już nie ma. Tyle, że ta Polska dla wielu z nich to nie idylliczna kraina.

Zrobiło się zbyt poważnie jak na bloga. Dlatego wszystkich zainteresowanych tematem zapraszam gdzie indziej – do przeczytania mojego tekstu pt. „Kraj wielkich nadziei i widma przeszłości. O powieściach Diane Armstrong”, który ukazała się właśnie w Kwartalniku Literackim „Akcent”.

akcent3.13

Reklamy