Japonia oczami kobiet

Odwiedziłam Japonię zanim założyłam tego bloga, czy nawet konto na FB. Czyli wieki temu, a konkretnie prawie 11 lat temu. Dotarło to dziś do mnie – zupełnie przypadkiem. Skończyłam właśnie czytać książkę o Japonii pt. „Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet” autorstwa Karoliny Bednarz. Następna na liście lektur, dzięki której zrobiłam kolejny kroczek w niełatwym (niemożliwym?) procesie zrozumienia tego kraju.
z23341379Q,Okladka-ksiazki--Kwiaty-w-pudelku--Japonia-oczami-

Owszem, na blogu – z zasady – nie piszę o książkach, nawet podróżniczych. Ale to właśnie lektura sprawiła, że bardzo mocno powróciłam do mojej realnej i niezwykłej podróży do Japonii. Bo książka ta jest próbą odpowiedzi na wiele pytań, które podróżując po kraju kwitnącej wiśni prawie nieustannie sobie zadawałam. Oglądałam, obserwowałam, ale nie mogłam zadawać pytań – na bierną znajomość języka angielskiego wśród spotykanych na ulicach Japończyków musi się przygotować każdy podróżnik. Najbardziej intrygowały mnie dostrzegalne gołym okiem przeciwieństwa. Jak funkcjonują osadzone w tradycji i nowoczesności relacje mężczyzna – kobieta? Jakie są przyczyny biedy i wykluczenia w tak bogatym kraju?

To ostatnie zjawisko najbardziej uderzyło mnie w Osace, obalając mit zamożnej, przepracowanej, nie znającej bezrobocia i bezdomności Japonii. Postanowiłam więc napisać tekst o tym mieście pt. „Metropolie świata. Osaka – między Nambą i Umedą”. Pojawił się w „Gazecie Wyborczej” dokładnie 10 lat temu („rocznicę” odkryłam przypadkiem właśnie dziś).
DSC_9211

I nawet po upływie tych wielu lat i kolejnych okazjach obcowania z kulturą japońską, zakończenie tamtego artykułu wydaje mi się trafne: „Ale obok imitowania równie częste jest dążenie do oryginalności, tak charakterystycznej dla kultury japońskiej. A to dopiero początek listy japońskich opozycji: stare – nowe, funkcjonalne – nieużyteczne, piękne – brzydkie, prawdziwe – sztuczne, duchowe – materialne… Dlatego poznawanie Osaki (jak i całej Japonii) to niezmiernie długi (nieskończony?) i fascynujący proces”.
Cały tekst dostępny tutaj: http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,6300577,Metropolie_swiata__Osaka___miedzy_Namba_i_Umeda.html

Wielka szkoda, że wtedy nie powstała książka Bednarz. To jakby wielostronicowy i niezbędny przypis do obrazu kraju, widzianego oczami gaijin (człowieka z zewnątrz). Autorka w bardzo przenikliwy sposób pokazuje kluczowe zjawiska (patologie?) współczesnej Japonii, przedstawiając historie konkretnych kobiet. Książka zawiera także odwołania do wielu źródeł i bogatej literatury (swoją drogą, imponująca lista jak na tak młody wiek dziennikarki). Co równie ważne, reportaż jest nie tylko opowieścią o sytuacji kobiet w odległej, odmiennej kulturowo Japonii. A tak pewnie byłoby najwygodniej ją zinterpretować. Wręcz przeciwnie – daje do myślenia o rzeczywistości najbliższej. O sytuacji kobiet tu i teraz. Oczywiście nie przez proste analogie. Taki kontekst tej książki podkreśla także sama autorka, której wypowiedź niech zachęci do lektury:

Moją japońską podróż, która wiele lat temu zaczęła się od książki pt. „Estetyka japońska” pod redakcją Krystyny Wilkoszewskiej, kontynuuję do dziś. A jej fantastyczną częścią jest osobisty wątek: niezwykła znajomość z Japonką – Noa. Poznałam ją w Australii – niespełna 2 lata po wizycie w kraju kwitnącej wiśni. (W krótkiej podróży po Japonii m.in. ze względu na wspomniane ograniczenia językowe nie było szans na zawieranie trwałych znajomości). Z Noą nie potrzebowałyśmy zbyt dużo czasu, aby stać się sobie bardzo bliskie. Zapewne także dzięki temu, że nie przystawała do stereotypu japońskiej kobiety – była otwarta, bezpośrednia, ciepła, entuzjastyczna. Tzw. kulturowe różnice raczej dodawały smaku relacji niż jej przeszkadzały. A to, co czytałam wcześniej o Japonii nie miało dla tej znajomości większego znaczenia. To była (i jest) po prostu relacja między bliskimi sobie ludźmi. A właściwie kobietami – o podobnej uczuciowości, wrażliwości i otwartości. Noa odwiedziła mnie później w moim rodzinnym domu w Polsce. Rewizyta w Tokio wciąż przede mną!
DSCN1539

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s